Instytut Filologii Polskiej

Roz. Textu

Pracownia Edytorstwa i Literatury Dawnej

Pracownię Edytorstwa i Literatury Dawnej do istnienia powołano w roku 2013. Przejęła wiele osiągnięć po funkcjonującej w latach 2008-2013 Pracowni Edytorstwa, kierowanej przez Prof. UZ dra hab. Sławomira Kufla. Zasadniczy obszar wyzwań dla nowej jednostki wyznacza jej dwuczłonowa nazwa — reedycja pisanych zabytków polskich, zwłaszcza barokowych, choć także starszych oraz młodszych. Ich patronami niech pozostaną dawniejsi Mistrzowie naszej ojczystej polonistyki, a wśród nich zielonogórski Uczony — Władysław Magnuszewski, który kładł podwaliny pod tworzącą się tradycję uniwersytecką regionu.

Obecnie prowadzone prace mają na celu wydawnicze wznowienie czterech drobnych tekstów (broszur, „gazet ulotnych”) dotyczących wojny chocimskiej z 1621 roku — wyposażone w komentarz rzeczowy oraz historycznoliteracki ogląd związanych z nimi zagadnień. Z pewnością nie dostarczą wrażeń artystycznych wytrawnemu lektorowi, ale niewątpliwie wypełnią przynajmniej niektóre luki w wiedzy o rozmaitych fenomenach tamtych czasów (osobliwej i tendencyjnej demagogii z jednej strony, z drugiej zaś — trzeźwym spojrzeniu na rzeczywistość). Ponownie potwierdzą regułę, że prawda nie zawsze (a właściwie rzadko) służy propagandzie. Pomogą też w rekonstrukcji dziejowej — jej uzupełnieniu w obrębie nie faktów, lecz klimatu tamtych gorących czasów, nadto ukażą stanowiska niektórych środowisk wobec rozmaitych poczynań.

W projekcie uwzględniono rodzime druki sklasyfikowane przez Konrada Zawadzkiego w jego znanej bibliografii pod rokiem 1621, mianowicie: 1) obłudną pochwałę pospolitego ruszenia spisaną przez hipokrytę (na pewno w tym utworze) Marcina Paszkowskiego (Chorągiew sauromatcka [...]), 2) częściowy plagiat albo nawet autoplagiat wypowiedzi wcześniejszych (Rozmowy świeże o nowinach [...]), choć z zagadkowymi cechami współczesnymi (m.in. ujawnionymi już w rycinie zdobiącej kartę tytułową, nadto rycinie zaopatrzonej w intrygujące sugestie zawarte w jej czterowersowej subskrypcji nt. raczej nie autorstwa, ale najpewniej osobliwej dedykacji utworu), 3) rodzaj wstępu (a wybija się w nim niemała erudycja pisarza), bezsprzecznie anonimowego, wprowadzającego do Diariusza Prokopa Zbigniewskiego (Adversaria [...]) oraz 4) ciekawą mowę nieznanego twórcy, nakazującego powściąganie emocji (nastrojów spod znaku euforii) w ocenie „triumfu” (w końcu wszystko skonczyło się rozejmem...) nad armią Osmana II (Poseł z Wołoch [...]).